sobota, 7 lutego 2026

Pod znakiem Konia i ognia

Swoboda
Koń bryzgiem srebrnych dzwonków parska
w zieloną ruń jak wodę miękką
kwiaty przynoszą w barwnych garstkach
świt gęstych rek na sutkach dźwięku
Drzewa są wolne w rudych lasach
przebiega koń przez płynność polan
różowo gra rozbiegiem oczu
balony nozdrz gnie do klan
a kiedy wbiegnie w dźwięczne stepy
w rozlany łan błękitem świeży
stanie wysoko wyzwolony
i wchłonę słońce wolne zwierzę...
Krzysztof Kamil Baczyński
Czas płynie niemiłosiernie szybko. Nadal nie mogę uwierzyć, że od miesiąca mamy Nowy Rok 2026. Czy to możliwe, że również chiński rok Węża jest już za nami?
Jak co roku, gdy na niebie w kraju Środka rozbłyskują fajerwerki, płoną czerwone lampiony, a w powietrzu unosi się zapach kadzideł, snuję swoją chińską opowieść.
Nowy Rok to najważniejsze święto w chińskim kalendarzu. To połączenie starożytnych zwyczajów i nowoczesnej zabawy. Ponieważ początek roku w Chinach ustalany jest według kalendarza księżycowego, to jest to święto ruchome. Chińczycy rozsypani po całym kraju zjeżdżają do rodzinnych domów i ostatniego dnia starego roku spotykają się podczas uroczystej kolacji całą rodziną.
W tym czasie ulice miast przyozdobione są na czerwono. Kolor czerwony jest w Chinach kolorem szczęścia, powodzenia i miłości, ochroną przed złem.
Nowy Rok Chiński rozpoczyna się wraz z nowiem księżyca i kończy po 15 dniach w czasie jego pełni. W świetle opartej na kalendarzu księżycowym astrologii chińskiej, ludzie przynależą do 12 znaków zodiaku, a każdy znak rządzi całym rokiem.
Swoje panowanie obejmuje właśnie kolejne, siódme zwierzę, które uczestniczyło w Wielkim Wyścigu. Tym razem z głośnym tętentem i z rozwianą grzywą przybył Koń.
Legenda mówi, że gdy Koń był już niemal przy mecie, to z rzeki wyskoczył sprytny Wąż i wystraszył go na moment. Dzięki temu wyprzedził go o włos. Dlatego Koń przybył jako siódmy. Cesarz uśmiechnął się wtedy łagodnie i powiedział:
— Nie każdy, kto zwycięża, jest zwycięzcą. Ty, Koniu przynosisz światu ruch, radość i natchnienie.
W kulturze chińskiej Koń bowiem symbolizuje energię, ambicję, wolność i sukces. To zwierzę, które nie znosi stagnacji. Uwielbia zmiany, podróże, nowe pomysły i nie boi się wyzwań. Koń jest szczery, lojalny i namiętny, choć czasem zbyt porywczy. Ale czyż to nie właśnie w tym tkwi jego piękno?
Mój koń
Niemało koni jest na świecie
Odważnych, lotnych, urodziwych,
Ale takiego nie znajdziecie
Jak mój Kasztanek złotogrzywy.
Kasztanek gwiazdkę ma na czole,
Sprężyste nogi, piękny ogon.
A kiedy niesie mnie przez pole,
Ludzie napatrzyć się nie mogą.
Ileż odbyliśmy podróży,
Ileśmy lądów przejechali,
A on mi zawsze wiernie służył
W Afryce, w Azji, w Australii.
Gdy w pióropuszu Indianina
Lekko uniosę się w strzemionach,
Kasztanek, pędząc jak lawina,
Każdą przeszkodę w lot pokona.
A kiedy rankiem w drogę rwie się,
Napięty ogon lśni jak struna.
Gdzie tylko zechcę, wnet mnie niesie
Poczciwy koń mój na biegunach.
Igor Sikirycki
Rok Konia w chińskim kalendarzu księżycowym przypada w okresie od 17 lutego 2026 do 5 lutego 2027.
Rok 2026 będzie Rokiem Ognistego Konia, który zdarza się raz na 60 lat.
Ogień potęguje energię, charyzmę i kreatywność, ale też niekiedy przynosi gwałtowne emocje. To czas, w którym świat może przyspieszyć jeszcze bardziej. Ludzie będą odważni, przedsiębiorczy, gotowi działać, ale też bardziej impulsywni.
Chiński przesąd mówi, że rok Ognistego Konia jest zły dla samego Konia, jak i jego rodziny. Dlatego w tym czasie na Dalekim Wschodzie tym czasie rodzice powstrzymywali się od płodzenia dzieci, wzrastała też liczba aborcji. Wszystko po to, aby ustrzec się nieszczęścia. Czy jednak jest tak naprawdę?
Astrologowie mówią, że Rok Konia sprzyja jednak rozpoczynaniu nowych przedsięwzięć, podróżom, zmianom zawodowym, miłości z pierwszego wejrzenia i twórczym eksplozjom pomysłów. W tym okresie wszelkiego rodzaju działania osiągają większą skuteczność. To czas zdrowego rozsądku i dobrego nastroju, który służy wszystkim.
Rok Konia to jeden z lepszych okresów według horoskopu chińskiego. 
Koń z pewnością wprowadzi do naszego życia nowe zasady. W  horoskopie chińskim to symbol wolności, pasji i odwagi, a żywioł Ognia dodatkowo wzmacnia te cechy. Wraz z końcem refleksyjnego i spokojnego Roku Węża 2025, poczujemy nagłą zmianę. Nabierzemy entuzjazmu, chęci do działania, będziemy podejmowali decyzje o wiele szybciej niż dotychczas. Zacznie się czas wyścigu, dlatego nie będziemy zwalniać tempa, popędzimy do przodu. Konie to przecież najpiękniejsi biegacze świata. Galopują przez stepy, łąki, a wiatr rozwiewa ich grzywę. Uosabiają siłę i delikatność zarazem. Trudno nie podziwiać ich smukłej sylwetki, płynności ruchów, ognistego temperamentu. Są piękne, szybkie, zwinne, wolne... Jednak astrologowie przestrzegają, że nie wolno spalać się w biegu. Dlatego trzeba uważać, by nie pogubić się w pędzie. Nawet Koń  musi czasem przystanąć, napić się wody z rzeki i spojrzeć na swoje odbicie w tafli wody.
Relacje między ludźmi w 2026 roku nabiorą wyjątkowej intensywności. To dobry czas, by pogodzić serce z rozumem, a marzenia z codziennością.  Trzeba pamiętać, że Koń jest szczery i ciepły, ale bywa też niecierpliwy. Coś o tym wiem...
A ja, jako Koń, po cichu wierzę, że może właśnie nadszedł mój czas, że wszystko ułoży się dobrze... Że przesąd się nie spełni...Jaki zatem będzie ten rok dla mnie?
Rok 2026 zapewne dla mnie rokiem przełomowym. Ale nie takim, który przychodzi gładko, bez wysiłku. To rok, w którym "spalę" to, co stare, aby zrobić miejsce dla nowego. Według horoskopu będzie to czas decyzji, odwagi i oczyszczenia. Możesz poczuć, że pojawić się nowe, mogę zmienić kierunek biegu...
Dla mnie, Konia z natury, to powinien być rokiem spełnienia. Rok, w którym będę mogła kłusować przed siebie bez lęku, z sercem pełnym iskier.
To czas, w którym Twoja intuicja stanie się Twoim kompasem jeśli jej zaufasz, poprowadzi Cię dokładnie tam, gdzie trzeba. Nie bój się ryzyka, ale działaj z planem
Znajdź codzienny rytuał uspokojenia: spacer, medytację, taniec, muzykę.
Uważaj na układ nerwowy i serce — Koń często pędzi, zanim odpocznie. Naucz się zatrzymywać.
Nie da się jednak zatrzymać czasu. Jest on dla nas nieubłagalny. Dopiero był poniedziałek, a tu już jest piątek, weekend i od nowa… Zegar wybija sekundy, minuty, godziny. Z dnia na dzień wydaje mi się, że czas pędzi jeszcze szybciej niż wczoraj. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Ciągle naprzód i naprzód. Czas nie ma się czasu zatrzymać...
Dlatego powinniśmy czerpać z życia, z każdego dnia, z każdej chwili tego co najlepsze...
No tak, zatrzymałam się, zamyśliłam, a czas pobiegł już naprzód jak koń w galopie
Z drugiej strony nie należy się dać ponieść koniowi. Koń przecież zbyt szybko się płoszy i łatwo może nas zrzucić.
Wschód słońca w stadninie koni
Słońce nad stadniną,
w końską grzywę chowa twarz,
wstęgą nad łąkami
jeszcze się unosi mgła...
Stoją napięte
jak strzała gdy drży,
nim cięciwy świst
znów do lotu ją poderwie.
Konie, dumne konie,
zasłuchane w szumy traw,
lekkie i swobodne,
jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę,
do biegu się rwą
chciałbym uciec stąd,
chciałbym gnać za swą tęsknotą...
Tam, gdzie lśni horyzont,
drga niebieską linią
wprost w otwarte wrota chmur,
siwych chmur,
tam, gdzie w kuźni słońca
dzień powstaje nowy,
gdzie wytycza drogi
rytm - serca rytm.
Konie, dumne konie
w blasku wstającego dnia,
czułe i szalone,
czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą,
poniosą jak wiatr,
czasem bywa tak,
jak z dziewczyną...
Krzysztof Dzikowski
Czas, aby zaufać instynktowi i wreszcie ruszyć drogą, o której marzyłam od dawna.
Niech więc 2026 przyniesie wszystkim wiatr w grzywie, radość w sercu i odwagę, by ruszyć tam, gdzie prowadzi nas instynkt.

33 komentarze:

  1. To będzie dla Ciebie szczęśliwy rok, wszak jesteś Koniem.
    Ja jestem Królikiem, nie wiem, jakie są moje relacje z Koniem.
    Pozdrawiam serdecznie )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ismena um post maravilhoso obrigada pelas informações, sim que em 2026 traga alegrias nos corações feliz sábado bjs.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam konie, ale się boję, jako dziecko często widziałam spłoszone, galopujące z pól, czasami przebiegły przez nasze podwórko, bałam się ich kopyt i ten lęk jakoś we mnie pozostał...

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę ci bardzo, by ten rok, Rok Konia był dla Ciebie dobry, szczęśliwy. Niech wyjaśnią się wszystkie niepewności i doda Ci sił na realizację tego o czym marzysz!
    Nie wiem jaki będzie dla mnie, bo ja urodzona w Roku Tygrysa...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. O, mój mąż jest Koniem 🥰

    OdpowiedzUsuń
  6. To będzie piękny rok! Na to liczę! Bardzo mi sie to wszystko podoba. To takie moje, chociaż w chińskim horoskopie jestem świnią :) Biegnę sprawdzić świnię :) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, nowy rok zdążył się już trochę zestarzeć... Nie przywiązuję wagi do horoskopów bo wiem, że nic nie dzieje się samo z siebie lecz jest wynikiem naszych wytrwałych działań i niestrudzonego dążenia do celu. Niech rok konia będzie dla Ciebie dobry i przyniesie Ci spełnienie jakiego pragniesz, a jeśli nie, to...rzucę mu się do gardła bo jestem tygrysicą;-)
    Zasyłam moc serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudno zrozumieć jak to poczucie upływu czasu działa. Ale leci jak szalony, gdyby na to tak spojrzeć. Pozdrawiam i życzę szerokości. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chiński Nowy Rok - w Australii jest chyba bardziej spontanicznie celebrowany niż ten kalendarzowy.
    Oczywiście na Nowy Rok mamy oficjalne fajerwerki, ale po kilku godzinach pozostaje tylko dym. A chiński Nowy Rok - właśnie dostałem broszurę informacyjną z mojego urzędu dzielnicowego - parady, tańce, występy - wszyscy mogą uczestniczyć.
    Swoją drogą - według dostępnych mi informacji ten nadchodzący zaczyna się 17 lutego ==> https://en.wikipedia.org/wiki/Chinese_New_Year
    Koń - cudowne zwierzę chociaż wyznam, że czuję się niepewnie w ich towarzystwie, a mam okazję, gdyż nasza córka jest fanatyczką jazdy konnej i na swojej farmie ma minimum 6 koni, czasem więcej.
    Życzę Ci abyś w nadchodzącym Roku Konia była zawsze na siodle i doświadczyła wiele radości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koń....Właśnie przeczytałam ciekawy artykuł o inteligencji emocjonalnej koni. Okazuje się, że świetnie potrafia one odczytać emocje ludzkie. Pomaga im w tym niesamowicie silny zmysł węchu a w pocie ludzkim wyczuwają one wyraźnie czy człowiek sie boi, czy sie cieszy. Do tego potrafią rozpoznać człowieka na zdjęciu i zapamiętać na długie miesiace jego twarz. To wszystko jest neizwykłę i piękne. Nie miałąm nigdy z konmi do czynienia osobiście ale lubie podziwiać ich piekno na okolicznych pastwiskach. Konie to żywe dzieła sztuki. To uosobienie siły, gracji, szlachetnosci i piękna. Jeśli zatem zaczął sie dla nas rok konia neichze on będzie właśnie taki - pełen piękna, dobrej siły , wytrwałości i wiary w pomyslną przyszłosć. Takie przecież włąśnei uczucia rodzą sie w człowieku, gdy spogląda na ich szybki bieg, gdy podziwia ich umiłowanie wolności i niezależności. Bądźmy jako te konie, a przynajmniej próbujmy!:-))
    Pozdrowienia serdeczne ślę Ci Ismeno z mglistej krainy podkarpackiej!:-))

    OdpowiedzUsuń
  11. This is such a cool and poetic look at the year of the fire horse, and I love how you shared that legend about the snake being so sneaky! Lol. Do you really think the 60-year fire cycle makes everything more intense? That idea is honestly a little scary to think about, but it’s also so exciting! Have a fabulous and happy weekend. I also just shared a new travel post that you are invited to read at www.melodyjacob.com.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać, że „Rok Konia” to dla Ciebie coś więcej niż zwykły horoskop – to metafora energii, wolności i odwagi, którą wprowadzasz w codzienność. Twoje opisy galopujących koni, wschodzącego słońca i pędu czasu naprawdę poruszają i działają niemal jak poezja. To, jak łączysz refleksję nad upływem czasu z zachętą do korzystania z życia i słuchania instynktu, daje dużo mocy i inspiracji

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem chińską Małpą 🐒, to nas różni, Koniu 🐎
    😊
    Spełniaj marzenia, Ismeno. Zasługujesz na to, więc trzymam kciuki 👍🏻

    OdpowiedzUsuń
  14. To nic, tylko brać się za rozmaite działania i podróże!
    Oby dla wszystkich był to dobry rok...

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę, aby Rok Konia spełnił Twoje marzenia i dał siłę do realizacji. Bo jak nie teraz, to kiedy?
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  16. Często powtarzam, że chociaż moje zainteresowanie sportem jest zerowe, jeśli nie wręcz ujemne, to czasami jednak muszę się nim trochę interesować, bo imprezy sportowe potrafią mieć wpływ również na moje życie.

    Podobnie jest z chińskim kalendarzem. Na co dzień Chiński Nowy Rok jest mi całkowicie obojętny — nie interesuje mnie, kiedy wypada, jakie zwierzę go reprezentuje ani co według chińskich wierzeń ma z tego wynikać. Jednak mieszkanie w okolicach Toronto, gdzie Chińczyków jest bardzo wielu, zmusza mnie do brania pod uwagę przynajmniej tych dat. Tym bardziej że często zaglądam do chińskich sklepów, które przed „ichnim” Nowym Rokiem potrafią być równie oblężone jak „nasze” sklepy przed Bożym Narodzeniem, natomiast w sam Nowy Rok bywają po prostu zamknięte na cztery spusty.

    Zresztą Chińczycy słyną z zamiłowania do zabobonów. Kiedyś w jednym ze sklepów zobaczyłem całą sekcję pełną rozmaitych, tajemniczo wyglądających przedmiotów — jak mnie poinformowano, wszystkie miały związek z Feng Shui. Nietrudno się domyślić, że nie brakuje „specjalistów” od tej pseudonauki. Podobnie rzecz ma się z numerami — na przykład “4” jest wyjątkowo pechowy (jego wymowa przypomina słowo „śmierć”), za to “8” jest tak pożądany, że ludzie gotowi są dopłacać za mieszkanie na ósmym piętrze. W wielu budynkach próżno więc szukać piętra czwartego (trzynastego zresztą też — ukłon w stronę zachodnich przesądów).

    Gdy powiedziałem mojej koleżance, Chince z Tajwanu, że w Warszawie przez 12 lat mieszkałem na czwartym piętrze (choć w Kanadzie parter liczy się jako pierwsze, więc technicznie byłoby to piąte), patrzyła na mnie tak, jakby to był cud, że w ogóle jeszcze żyję. Ale szybko ją uspokoiłem: w Kanadzie spędziłem 15 lat na piętrze ósmym, więc ewentualna zła karma z poprzedniego adresu została z pewnością nie tylko zneutralizowana, ale wręcz spłacona z odsetkami.

    A na koniec: zaledwie półtora kilometra ode mnie znajduje się Chińskie Centrum, chiński kompleks handlowy, do którego zaglądam bardzo często. Stanowi ono „jedno z najwspanialszych miejsc turystycznych i architektonicznych w Ameryce Północnej. Centrum oferuje unikatowy wgląd w fascynującą historię architektury i tradycje starożytnych Chin. Repliki Muru Dziewięciu Smoków, pawilonu w Ogrodzie Soo Chow, kamiennych rzeźb i fortecy na Wielkim Murze codziennie przyciągają turystów z kraju i zagranicy. Niektóre atrakcje na terenie ośrodka są jedynymi poza Azją”.

    Wjeżdża się do niego Główną Bramą o wysokości 13 metrów, zbudowaną z 17 000 metrów sześciennych drewna, a podczas jej wznoszenia nie użyto ani jednego gwoździa.

    A samo Centrum znajduje się na jednej z głównych ulic Mississaugi, pod numerem 888! Trudno o bardziej pomyślną i szczęśliwą liczbę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z okazji Roku Ognistego Konia życzę Ci, aby ten niezwykły czas przyniósł tylko zmiany na lepsze, sukcesy osiągane z pasją oraz determinację w realizacji marzeń.
    Niech ogień doda Ci motywacji, a koń poprowadzi pewnym krokiem ku nowym możliwościom, dobrobytowi i spełnieniu — zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym :-)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawe informacje. Najbardziej spodobała mi się ta perspektywa podróży, tym bardziej, że już mam tak dość tej zimy, że ledwo mogę wysiedzieć :) Wiosny mi się chce i ciepełka :)
    Ja jestem spod chińskiego znaku świni... brzmi okropnie, ale sama jestem ciekawa kiedy ten rok będzie i co mi przyniesie :)
    Pozdrawiam, Ismeno.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba jestem wężem... I czytałam coś już o roku konia. Oby ten 2026 był dla nas wszystkich łaskawy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio z dziećmi mnóstwo czytaliśmy o koniach. To chyba nie przypadek

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej zostało ze mną to zdanie, że nawet Koń musi czasem napić się wody i spojrzeć na swoje odbicie. Złapałam się na tym, że zamknęłam na chwilę oczy i pomyślałam o sobie — ile razy pędzę „bo trzeba”, zamiast zapytać, dokąd właściwie biegnę. Twoje osobiste „coś o tym wiem…” brzmi jak ciche przyznanie się do zmęczenia, ale też do nadziei. I to jest bardzo prawdziwe ♥ Dziękuję Ci za te słowa.
    Pozdrawiam ciepło! 🤗
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam wielkie nadzieje, co do tego roku. Koń dobrze mi się kojarzy i wydaje mi się, że wszystko ruszy z kopyta.😉😊
    Pozdrawiam. 🤗 🫶

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystko piękne Ismeno. Ale szczególnie Ci dziękuję za zacytowanie wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego...

    OdpowiedzUsuń
  24. Konie to fascynujące zwierzęta. Oby dzięki temu ten rok też był fascynujący 🥰

    OdpowiedzUsuń
  25. To prawda... Czas pędzi jak koń w galopie...
    Trzeba cieszyć się chwilą...
    Piękne wiersze Ismeno... Dziękuję, że je przytaczasz... Rzadko czytam poezję, a u Ciebie zawsze jest coś pięknego...
    Dobrych dni kochana! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pewno to będzie dobry rok . Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Będzie to dobry rok , na pewno dla każdego. Życzę tego wszystkim. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. To będzie z pewnością urozmaicony rok!
    Serdeczności moc zasuyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawe rzeczy o tym koniu. Ja też wierzę, że to będzie dobry rok. Musi być obfity w same dobroci. Nie ma bata. Ubóstwiam tę piosenkę Wschód słońca nad stadnina Czerwonych gitar. Kiedyś uczyłam się jazdy konnej na koloni. Podobało mi się.

    OdpowiedzUsuń
  30. Niech to będzie dobry rok! Dla nas wszystkich! ♥️

    OdpowiedzUsuń
  31. I niech właśnie wbrew przesądom to będzie Twój rok Koniku :). Napełnij się pozytywną energią. Ten rok musi być wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony ślad