Pisałam już o melisie i bazylii, czyli tych niezbyt przeze mnie lubianych smakowo roślinach. Pora więc na imbir, bo dlaczego miałabym go pominąć? Przecież to niezwykła przyprawa. A to, że za nią nie przepadam? Cóż, to nie jest najważniejsze.
drzewko jest zmęczone od nadmiaru ozdób
okruchy orzechów szurają o ziemię
nie będzie świąt
bez Ciebie nie będzie
Imbirowym Listem nie dokochałam
modlitwą nie wyprosiłam
nie zaprosiłam całą czerwienią w oknie
mojego stróża
światła wszędzie na każdym skrawku
zduszona tradycja jeszcze wystawia rękę
zapach barszczu i usta brudne od czekolady
będą święta w kalendarzu
mokre od miłości
zatrzepoczesz skrzydłami
pocałujesz mnie w czoło
przecież nocą wigilijną każdy ma głos
Natalia Jack
Imbir to roślina, którą uprawia się w Azji od ponad 3000 lat.
Pierwsze wzmianki o jego zastosowaniu pojawiają się w starożytnych tekstach konfucjańskich z Chin, gdzie był szeroko stosowany w medycynie tradycyjnej. Prawdopodobnie Konfucjusz spożywał imbir regularnie, wierząc w jego zdolność do poprawy zdrowia układu pokarmowego. Na długo przed czasami Konfucjusza, starożytna chińska i indyjska medycyna ludowa ceniły imbir jako lek na różne schorzenia. Na Półwyspie Koreańskim świeży imbir uważano wręcz za panaceum – uzdrawiający korzeń, który miał potencjał przywracać zdrowie i witalność.
Jednak jego dokładne pochodzenie jest nieznane, ale najprawdopodobniej pochodzi z wysp Południowo-Wschodniej Azji. Z Azji został przewieziony przez Fenicjan nad Morze Śródziemne. Początkowo był prawdopodobnie środkiem płatniczym. W portach starożytnego Egiptu można było go zdobyć już w V wieku p.n.e. Przez następne lata Aleksandria była najważniejszym ośrodkiem importu imbiru. Imbir trafił do Europy zapewne za sprawą starożytnego Jedwabnego Szlaku, który łączył Azję z Bliskim Wschodem i Europą. Jego popularność w Europie zaczęła rosnąć w czasach Imperium Rzymskiego, gdzie był ceniony zarówno za smak, jak i przypisywane mu od wieków właściwości prozdrowotne. W XIII wieku Arabowie przenieśli imbir do Afryki Wschodniej, a Portugalczycy na początku XVI wieku do Afryki Zachodniej, natomiast Hiszpanie na wyspy Morza Karaibskiego.
Nazwa "imbir"prawdopodobnie wywodzi się od sanskryckiego słowa "śṛṅgavera", które oznacza "w kształcie rogu" lub "w kształcie poroża".
Związek ten wynika z wyglądu kłącza imbiru, które rzeczywiście przypomina nieco poroże jelenia.
cytrynowy imbir
trawy cytrynowej i te twoje oczy
tak bym chciała się w nich utopić
aż we mnie zadzieje się życie
wraz z nadejściem świtu
znalezione w Internecie
Jego zastosowanie jest ściśle powiązane z medycyną chińską i indyjską.
W tradycyjnej medycynie chińskiej imbir odgrywał istotną rolę w leczeniu wielu dolegliwości. Świeży imbir stosowano, aby nawilżać organizm, ogrzewać... To sprzyjało poprawie trawienia i łagodzeniu dolegliwości żołądkowych. Świeży imbir stosowano także na wzdęcia, kaszel, wymioty oraz do redukowania toksycznych efektów innych ziół. Natomiast suszony imbir, o silniejszym działaniu rozgrzewającym, był preferowany w leczeniu stanów wywołanych zimnem. Suszona forma zioła była ceniona za łagodzenie bólów brzucha, reumatyzmu, biegunki, cholery oraz bólów zębów. Starożytne chińskie źródła wskazują również, że imbir był stosowany przez marynarzy jako sposób ochrony przed szkorbutem podczas długich podróży morskich.
W Arabii imbir cieszył się popularnością ze względu na wyborną jakość i smak. Już w średniowieczu pieczono biszkopty placki imbirowe, które oprócz delikatnego smaku miały ponoć własności przeczyszczające, oczyszczające krew i chroniące przed licznymi chorobami. Aromatyczne nalewki i eliksiry żołądkowe, produkowano z zastosowaniem korzenia imbiru. Dodawano go również do piwa i wina. Przykładem tego może być dzisiaj kanadyjskie piwo imbirowe. Piwa imbirowego używano do pobudzenia krążenia.
Jako przyprawa imbir stosowany był do sosów i wypieków.
Jednak już starożytności słynął także jako afrodyzjak.
zamieszane posrebrzaną
łyżeczką w kształcie łzy
wiatr rozwiał
ostatnie wątpliwości brzóz
Magdalena Podobińska
Zachodnia medycyna doceniła właściwości imbiru szczególnie w profilaktyce i leczeniu dolegliwości żołądkowych, wzdęć oraz nudności. Imbir wykorzystywany jest jako skuteczny środek przeciwwymiotny, szczególnie w przypadku choroby lokomocyjnej, nudności pooperacyjnych, ciążowych oraz morskich. Zachodni zielarze i lekarze uznawali imbir za efektywny w łagodzeniu objawów przeziębienia, grypy, bólów migrenowych, reumatyzmu i bólów mięśniowych. Obecnie imbir jest popularnym składnikiem kulinarnym i leczniczym, stosowanym głównie przez swoje właściwości wspierające trawienie. Oczyszcza jelita i wątrobę. Wzmacnia serce i układ krwionośny. Reguluje poziom cukru
Kąpiel w olejku imbirowym przeciwdziała przeziębieniom, a utarty na tarce imbir wymieszany z oliwą jest skutecznym środkiem na łupież. Sok ze świeże go, zmiażdżonego korzenia doskonale łagodzi stany zapalne skóry.
Korzeń imbiru jest bogaty w substancje odżywcze i lecznicze jak: węglowodany, skrobia, białko, tłuszcze, błonnik, witaminy C, B1, B2, E, A, K. Można w nim znaleźć składniki mineralne: magnez, kwas foliowy, wapń, fosfor, żelazo i potas. Właściwości rozgrzewające imbir zawdzięcza dużej zawartości olejków eterycznych.
W kosmetyce imbir jest wykorzystywany jako składnik balsamów o działaniu wyszczuplającym i modelującym sylwetkę. Roślina ta ma działanie pobudzające krążenie i przyspieszające spalanie tłuszczu, dlatego balsam lub krem z dodatkiem imbiru zastosowany miejscowo na skórę pomaga w walce z cellulitem.
Współcześnie stosuje się go głównie w sztuce kulinarnej.
W Indiach imbir wchodzi w skład bardzo popularnej mieszanki przyprawowej curry, używanej do przyprawiania mięsa, ryb i ryżu. W Anglii wykorzystywany jest do produkcji napojów fermentujących.
Główne zastosowanie imbir znajduje w kuchni jako przyprawa do potraw oraz jako składnik korzennych przypraw dodawanych do ciast, sałatek i herbatników. Ponoć dobrze komponuje się z liściem laurowym, zielem angielskim, gałką muszkatołową i pieprzem...
Ciekawą postacią jest imbir pokrojony w plasterki i marynowany w słodko-octowej zalewie. W takiej formie jest niezbędnym dodatkiem w tradycyjnej kuchni japońskiej. Stosuje się go do oczyszczenia kubków smakowych przy degustacji sushi.
imbirowy
słońce gaśnie. mój nieprzyjaciel
dzień, w jesień wystrojony zagląda
w samotne okno.
krokiem jesieni, otulonej resztą lata.
zdąsane niebo, kroplą deszczu
spłukuje ostatnie pocałunki.
na chłodniejsze dni, pająk
plecie szal.
znalezione w Internecie
W sezonie jesiennym i wiosennym, gdy wiele jest zachorowań na grypę warto wzmocnić odporność i sięgnąć po naturalne sposoby. Jednym z nich jest właśnie imbir, który jak już pisałam ma silne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, rozgrzewające.
Na przemarznięcie lepiej się sprawdzi herbata z imbirem niż z cytryną, która ma właściwości ochładzające.
Dlatego dobrze jest profilaktycznie włączyć go teraz do swojej diety.
Pomyślę o tym...




Zioła są niesamowite, bo zawsze działają tak wielokierunkowo dla naszego zdrowia :) Lubię imbir, ale z umiarem. Taką herbatką z miodem i imbirem na rozgrzanie nie pogardzę, zwłaszcza jesienią i zimą :))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam!
Przyznam, że chociaż tak bardzo nie przepadam za imbirem, ale przykładnie używam do herbaty, kiedy zaczyna być już chłodniej na dworzu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Ismene obrigada pelas informações, eu nunca comi gengibre a minha mãe gosta, passando pra desejar um ótimo final de semana bjs.
OdpowiedzUsuńOd kilku lat w sezonie jesienno zimowym przygotowuje syrop z dużej ilości imbiru, cytryny i miodu. Pijemy go codziennie, nie wiem czy dobrze robię ale myślę że nie zaszkodzi.
OdpowiedzUsuńImbir bardzo lubię, ale nie w nadmiarze, bo jest mocno intensywny i wyrazisty. Jednak wspaniale podkreśla i nadaje charakteru potrawom indyjskim, które smakują mojej rodzince, więc co jakiś czas robię. Herbatka na jesienne słoty również nie do pogardzenia, z dodatkiem miodu i kurkumy, samo zdrowie :))
OdpowiedzUsuńMnóstwo ciekawych informacji napisałaś na temat imbiru, z ciekawością przeczytałam.
Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Imbir w cukrze - do herbaty jak znalazł, ale i w zastępstwie cukierka całkiem dobry.
OdpowiedzUsuń