sobota, 26 września 2026

Historia zapisana w mostach....

Są miasta, które się zwiedza. I są takie, do których wraca się sercem i całą duszą.
Dla mnie Praga od zawsze należy do tych drugich. Zawsze wracam do niej o tej porze. 
Gdy wracam do niej myślami, to najpierw widzę czerwone dachy, błękitne niebo i Wełtawę z wznoszącymi się nad nią mostami.  Mosty... Każdy inny, każdy z inną historią. Każdy więc skrywa swoją własną opowieść. Jedne są dostojne, inne skromniejsze. Jedne znane na całym świecie, inne zapomniane. Pamiętają o nich tylko mieszkańcy, gdy ich codzienne ścieżki tamtędy akurat biegną. Wszystkie jednak od lat łączą brzegi Wełtawy.
Historia praskich mostów jest zarazem historią samej Pragi. Przez stulecia przeprawy przez Wełtawę decydowały o handlu, obronności i komunikacji miasta. 


Most
Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.
Leopold Staff


Najstarszy z nich to Most Karola. Pisałam o nim rok temu TUTAJ.  
Kamienne figury świętych od setek lat spoglądają na rzekę i mijających je ludzi z tą samą cierpliwością. Ileż z nich przez ten czas tędy przeszło?
Trudno zliczyć. Kupcy, królowie, pielgrzymi, zakochani, marzyciele... Ich kroki dawno ucichły, ale mam wrażenie, że most nadal je pamięta.
Może właśnie dlatego najbardziej lubię być tu o świcie, gdy jest prawie pusty. Gdy nie ma setek turystów, sprzedawców pamiątek, muzykantów... Gdy tylko mgły snują się leniwie dookoła...
Właśnie spacerując wzdłuż Wełtawy, można ulec złudzeniu, że wszystkie oczy zwrócone są tylko ku temu mostowi. A przecież Praga ma ich znacznie więcej, a każdy z nich skrywa własną historię.

Po słynnym Moście Karola za najstarszy praski most często uznaje się Most Palackiego, jednak warto pamiętać, że obecny Most Legionów (Most Legií) stoi w miejscu jeszcze starszej przeprawy. Już w 1841 roku funkcjonował tu most łańcuchowy, natomiast dzisiejszą kamienno-żelazną konstrukcję wzniesiono w latach 1898–1901. 

Most Legionów łączy historyczne centrum Pragi (Národní třída) z Małą Straną (Újezd) i przebiega przez Wyspę Strzelecką. Wyróżniają go secesyjne detale oraz dwie charakterystyczne wieże po stronie Małej Strany, które dawniej służyły do pobierania opłat. Z mostu rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Most Karola i Zamek Praski.
Powstał w okresie dynamicznego rozwoju Pragi pod koniec XIX wieku. Początkowo nosił imię cesarza Franciszka Józefa I, później wielokrotnie zmieniał nazwę, odzwierciedlając burzliwe losy Czech. Był świadkiem upadku monarchii austro-węgierskiej, narodzin niepodległej Czechosłowacji, niemieckiej okupacji i wydarzeń Praskiej Wiosny. Dziś codziennie prowadzi mieszkańców i turystów na Wyspę Strzelecką, a jego filary kryją historię znacznie bogatszą niż zwykły ruch tramwajów i pieszych.

I znowu nie wymienię mostu Palackiego. 

Kolejną ważną przeprawą jest Štefánikův most, wybudowany co prawda w latach 1949–1951. Jednak zastąpił on starszy most łańcuchowy otwarty jeszcze za panowania cesarza Franciszka Józefa I, a wzniesiony w latach 1865–1868 jako most łańcuchowy i przebudowany w 1898 roku. Po II wojnie światowej, w latach 1946–1947, został on rozebrany. W jego miejsce powstał obecny żelbetowy most Štefánikův. Podczas budowy po raz pierwszy zastosowano innowacyjne pierścieniowe rury stalowe.

No i jest... Most Palackiego. Powstał on w latach 1876–1878, łącząc Nowe Miasto z szybko rozwijającym się przemysłowym Smíchovem. Pierwotnie most wyróżniał się kolorystyką – połączono tu niebieski granit, biały marmur z Carrary i czerwony piaskowiec. Jednak pierwotne kolory na skutek upływu czasu znacząco się zmieniły i dziś już tak bardzo nie rzucają się w oczy. Most nosi imię Františka Palackiego. Zdobiły go niegdyś cztery grupy rzeźbiarskie autorstwa Josefa Václava Myslbeka, przedstawiające postacie z czeskich legend. Uszkodzone podczas nalotów w 1945 roku rzeźby przeniesiono na Wyszehrad, gdzie można je oglądać do dziś.

Dziś okolice mostu słyną przede wszystkim z Náplavki – tętniącego życiem nabrzeża pełnego kawiarni i barów, gdzie w soboty odbywają się popularne targi rolnicze. Z mostu korzystał również Albert Einstein podczas pobytu w Pradze w latach 1911–1912.

Most Jiráska (Jiráskův most) łączy Nowe Miasto ze Smíchovem. Znajduje się w sąsiedztwie słynnego Tańczącego Domu. Jego budowę rozpoczęto w 1929 roku, a całość oddano do użytku w 1933 roku. Most nazwano na cześć wybitnego czeskiego pisarza Aloisa Jiráska.

Jego stosunkowo skromna, funkcjonalistyczna forma odzwierciedla architektoniczną powściągliwość okresu międzywojennego. Budowie towarzyszyły jednak komplikacje – na drodze mostu stał barokowy pawilon od strony Smíchova. Początkowo planowano przesunąć go o 110 metrów w górę rzeki, lecz ostatecznie został rozebrany.
Ciekawostką są nisze w dwóch filarach, przygotowane na wypadek konieczności wysadzenia mostu. Podczas II wojny światowej Niemcy zabetonowali je, obawiając się sabotażu czeskiego ruchu oporu. Dziś most jest dobrym punktem widokowym na jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnej Pragi - Tańczący Dom.

Za Mostem Palackiego jest Wyszehradzki Most kolejowy. Chociaż dla mnie kolejność jest odwrotna. To most Palackiego jest za tym kolejowym. Wyszehradzki Most to klejnot techniki na Wełtawie. Jest bowiem jednym z najważniejszych zabytków techniki w Czechach. Most Wyszehradzki jest mostem kolejowym i jak wyczytałam nie posiada oficjalnej nazwy. Powszechnie określa się go jako most kolejowy. Pierwotny most z lat 1871–1872 został zbudowany ze stali spawanej i opierał się na trzech filarach. W latach 1900–1901 zbudowano nowy most z trzema przęsłami i dwoma filarami w nurze rzeki, uzupełniony przedmościem. W 2004 roku most został wpisany na listę zabytków kultury i rozważa się jego przyszłą rekonstrukcję lub zastąpienie nowym mostem.

Ten stalowy most kratownicowy stanowi przeprawę dla pociągów. Właśnie wyczytałam, bo tego nie wiedziałam, że po obu stronach mostu  znajdują się chodniki dla pieszych. Domyślam się, że spacer tam może być naprawdę ciekawym doświadczeniem. Ponoć widoki na Vyšehrad są z tej perspektywy niezwykłe. Muszę to następnym razem sprawdzić. Most Wyszehradzki od 2004 roku jest oficjalnym zabytkiem kultury. Wpisu tego dokonano nieco w obawie przed jego zburzeniem, gdyż ponoć planowana jest jego  przebudowa.  Proponowano przeprojektowanie mostu i poszerzenie go o trzy tory kolejowe. Praktycznie oznaczałoby to wyburzenie mostu i budowę nowego, ponieważ starego nie dało się poszerzyć. Jednak część mieszkańców sprzeciwia się nawet ostatniej decyzji o przeniesieniu mostu. Jednak dokładny termin przeniesienia nie został ustalony, poszukuje się obecnie projektantów. Budowa planowana jest na lata 2027-2029. Więc może już nie zdążę przejść tymi kładkami.... 
Nie palę za sobą mostów…
Ja nie palę za sobą mostów
zawsze mogą się przydać
do… odwrotu!
–
I nie urywam nitki
po skończeniu szycia.
A niechże się supli i plącze
jak samo życie…–
Śladów po sobie nie zacieram
może przyjdzie mi jeszcze
po nich się przedzierać
– tak też bywa,
że trzeba wracać
stawiając kroki do tyłu czasami,
przecierać dawne szlaki
znaczone łzami.
–
Chociaż zazwyczaj
w miejsca prowadzą te same;
jak dawno temu pisano,
by “nie deptać przeszłości ołtarzy”,
bo można na nich składać
całkiem nowe ofiary…
Jadwiga Zgliszewska
Most Čecha (Čechův most) to najkrótszy z głównych praskich mostów. Pisałam o nich TUTAJ  
Został zbudowany w latach 1905–1908. Łączy Stare Miasto z Holešovicami. Nazwano go na cześć czeskiego pisarza Svatopluka Čecha. To wyjątkowy przykład secesyjnej architektury i jedyna tak duża konstrukcja mostowa tego stylu w Czechach. Zdobią go cztery brązowe rzeźby skrzydlatych postaci, ozdobne latarnie, balustrady, praskie herby. Podczas okupacji hitlerowskiej przemianowano go na Most Gregora Mendla, jednak po 1945 roku powrócił do swojej pierwotnej nazwy. Najlepiej podziwiać most z nabrzeża, skąd można zobaczyć jego bogate secesyjne detale.

Kolejny znany most to Most Mánesa. 

Łączy Palachovo  na Starym Mieście i Klárov na Malej Stranie. Pierwszym mostem w tym miejscu był most Rudolfa, który wybudowano w latach 1868-1869. Faktycznie była to wąska, wisząca kładka łańcuchowa przeznaczona wyłącznie dla pieszych.
Na początku XX wieku zapadła decyzja o budowie nowoczesnego, szerokiego mostu drogowego, który połączyłby plac Jana Palacha na Starym Mieście z dzielnicą Klárov na Małej Stronie.
Nowy most powstał jako całkowicie betonowy i utrzymany jest w nowoczesnym, modernistyczno-kubistycznym stylu. Most Manesa otwarto w 1914 roku, jednak całkowicie ukończono go dopiero dwa lata później.
Początkowo patronem nowej przeprawy został austriacki następca tronu, arcyksiążę Franciszek Ferdynand d’Este, zamordowany w Sarajewie niedługo po inauguracji mostu. Sytuacja polityczna zmieniła się diametralnie po zakończeniu I wojny światowej i rozpadzie Austro-Węgier. W 1920 roku nowo powstałe władze czechosłowackie zdecydowały o przemianowaniu obiektu na Most Mánesa, składając w ten sposób hołd wybitnemu czeskiemu malarzowi Josefowi Mánesowi. Manes to autor między innymi pięknych malowideł na płycie kalendarza praskiego zegara astronomicznego. Jest budowlą czeskiego kubizmu i wówczas był symbolem nowoczesności młodej republiki czechosłowackiej. W kolejnych dekadach most przeszedł szereg modernizacji, w tym montaż torów tramwajowych, stając się kluczowym punktem na mapie komunikacyjnej Pragi. Do dziś zachował swój unikalny charakter architektoniczny, w tym rzeźbione filary przedstawiające życie flisaków oraz kubistyczne fontanny zdobiące wjazd od strony Starego Miasta.

Ostatni na dzisiaj most to Most Nuselski. Most, który uniesie metro i 66 czołgów

Jest to jedna z najbardziej imponujących konstrukcji komunikacyjnych w Czechach.
W 2000 roku uznano go za najważniejszą konstrukcję komunikacyjną XX wieku w Czechach.
Most ten zapamiętałam z dzieciństwa zaraz po Moście Karola, a może nawet jeszcze wcześniej. Bo naprawdę zrobił na mnie wrażenie.  Chociaż pewnie nigdy nie nauczę się jego obecnej nazwy.
Most pierwotnie nazwany był na cześć Klementa Gottwalda, ale po upadku komunizmu otrzymał nazwę Most Nuselski.
Wznosi się ponad 40 metrów nad Doliną Nuselską i ma około pół kilometra długości. Zanim został otwarty w 1973 roku, przeszedł niezwykły test wytrzymałości – na niedokończonym moście ustawiono w rzędzie aż 66 czołgów. Początkowo planowano poprowadzić jego wnętrzem linię tramwajową, jednak ostatecznie znalazło się tam metro. Do dziś pociągi linii C przejeżdżają specjalną „rurą” wewnątrz konstrukcji, łącząc stacje I. P. Pavlova i Vyšehrad.
Most jest nie tylko ważnym szlakiem dla samochodów i metra, lecz także miejscem, z którego można podziwiać panoramę Pragi. Jego popularność ma jednak również mroczną stronę – z powodu licznych prób samobójczych zyskał przydomek „mostu samobójców”. Dziś pozostaje jednym z charakterystycznych symboli Pragi i niezwykłym przykładem połączenia architektury z infrastrukturą miejską.

Most
Ten most na rzece
łączy – czy dzieli?
Ot, i pytanie
dla myślicieli!
–
Bo niby szansę
dają te przęsła,
… a co gdy ktoś się
przejść takich lęka?–
A może tylko
to cienka kładka,
która po kroku
–złamie się z trzaskiem?
Może więc łatwiej
patrzeć z tęsknotą
na stronę tamtą,
nie widząc mostu?
Jadwiga Zgliszewska
I tak mogłabym jeszcze wędrować wzdłuż Wełtawy, zatrzymując się przy kolejnym moście, kładce próbując poznać zapisane w nich historie. Bo każdy jest inny, każdy zapewne pamięta inne czasy, innych ludzi. To nie tylko przeprawa przez rzekę. Mosty są częścią historii Pragi.
I może właśnie dlatego, kiedy znów stanę nad Wełtawą, znowu będę patrzeć na jej mosty i zastanawiać się, ile jeszcze historii mają mi do opowiedzenia.

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam podziwiać mosty podczas podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna opowieść. O nie mam wierszy o mostach !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, takie mosty naprawdę robią wrażenie, zupełnie inaczej wszystko wygląda... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wszystkie mosty podziwiałam na własne oczy, więc Twój post tym bardziej cenië. Praga to piękne miasto i ciągle zaskakuje przy bliższym poznaniu. Żałuję, że nie udało mi się pobyć tam dłużej niż dzień.
    Ismeno, serdeczności moc Ci przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mosty bywają magiczne, zawsze lubię oglądać mosty duże i małe, a zwłaszcza te stare, bo to dowód myśli technicznej naszych przodków:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe informacje znalazłaś o historii tych mostów :)
    Chętnie bym znów pojechała do Pragi, to niezwykłe miasto ;)
    Mieliśmy przyjemność wybrać się na wieczorny rejs i podziwiać te mosty z innej perspektywy. Fajnie by było kiedyś to powtórzyć!
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe informacje o różnych mostach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Isameno 😀

    Pamiętam że czytałem u Ciebie o Pradze we wpisie około roku temu, ale widzę że Praga przyciągnęła Cię nie na jeden raz, ale na więcej 👍

    W dużych miastach mam ten problem, że gdy widzę mnóstwo ludzi którzy gdzieś tam się spieszą, średnio potrafię odpocząć i odciąć się od tego pośpiechu. Ale fakt, że te mosty i okolice które bogate w historię przyciągają uwagę.

    Pozdrowienia serdeczne, przesyłam Ci mnóstwo słońca! ☀️☀️☀️

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakże wielka jest Twoja wiedza o Pradze.
    O samych mostach napisałaś tak wiele, a co z innymi zabytkami?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony ślad