Recytują jak najęte
Swoje ptasie to i owo,
Jakieś wieści niepojęte.
O czym? O tym: żeś tak ciekaw
Baśni wiecznej, wróblej waśni,
Że tak krążysz, że tak czekasz...
Na co? Na to. Wiesz już? Właśnie.
Tuwim Julian
Słońce schowało się za chmurami. Za oknem zrobiło się buro i nijako. Czy tylko to jest przyczyną mojej szarości? Brak słońca i ponure dni niedobrze wpływają na mój nastrój. Jestem senna i trudno rano zebrać mi się do pracy. Bardzo potrzebuję słońca i jego uśmiechu z witaminą D3. Cóż muszę się uzbroić w cierpliwość i łapać każdy najdelikatniejszy promyczek. Zaraz będzie jaśniej, cieplej, bardziej kolorowo.
Dzisiaj jednak odpoczęłam i nawet wreszcie się wyspałam. Ukradłam moim domowym kwiatkom czekającym na przesadzanie parę wolnych chwil na czytanie książki.
Podobnie jak moje roślinki nie mogę się już doczekać ciepłych, długich dni. Kiedy będę wracać do domu, gdy jeszcze świeci słońce? Kiedy słońce wstanie wcześniej ode mnie i obudzi mnie swoim uśmiechem?
Na szczęście Pani Wiosna jest blisko, dni są dłuższe, ptaki śpiewają za oknem, a słońce czasem świeci odważniej. Ostatnio w ogrodzie moich rodziców uchwyciłam radosny biało-żółty uśmiech pierwszych kwiatów.
Przedwiośnie
Pora szara, niewesoła,
Mży prążkami przedmrok siny,
Ty po skwerku dookoła
Krążysz smutny od godziny.
Urzeczony przykrą ciszą.
O, nadziejo! o, żałobo!
Na gałęziach wróble wiszą.
Kwilą szybko, gorączkowo,
Recytują jak najęte
Swoje ptasie to i owo,
Jakieś wieści niepojęte.
O czym? O tym: żeś tak ciekaw
Baśni wiecznej, wróblej waśni,
Że tak krążysz, że tak czekasz...
Na co? Na to. Wiesz już? Właśnie.
Tuwim Julian
Zastanawiam się, dlaczego co roku z taką niecierpliwością czekamy na wiosnę? Przecież jej starsza siostra Zima także potrafi być bajkowo piękna. Przecież w tym roku przez chwilę mogliśmy się o tym przekonać. Czy to dlatego, że potrafi szczypać w nos, zmusza nas do ubierania się na cebulkę? Dlaczego nie potrafimy jej polubić, przyzwyczaić się do niej? Przecież jako dzieci kochaliśmy zabawy na śniegu i ślizgawce, uwielbialiśmy tą puchową pierzynkę w której można było się położyć, z zachwytem patrzyliśmy na spadające białe gwiazdeczki.
Gdzie podziała się ta nasza dziecięca, beztroska radość?
Teraz najchętniej przespalibyśmy tą zimną o krótkich dniach porę roku. Jednak w sen zimowy niestety nie zapadniemy, codzienność pukająca do naszych drzwi nigdy nam na to nie pozwoli.
Może więc warto spojrzeć na Panią Zimę łaskawszym wzrokiem i dostrzec jej zalety? Dla mnie właśnie zimowe wieczory są najmilsze z ciepłym kocem i kubkiem w ręku, z ulubioną muzyką i interesującą książką. Czy latem takie lenistwo jest to możliwe, usprawiedliwione?
Mam już chyba dość szarego koloru za oknem.
Przebiśnieg
Za śniegowej chmury
słońce ledwie błyśnie
przebija przebiśnieg.
Wychyla się główka
w śniegu sztywnej kryzie...
Byle na powietrze!...
Byle słonka bliżej!...
Rozgniewał się marzec
sypnął gęsto śniegu...
- Nie czas jeszcze wiosnę
witać przebiśniegu!
Lecz przebiśnieg - kwiatek
drobny, niepozorny,
przebił się na przekór.
Mały... a zadziorny.
Ponad kryzą śniegu
białym kwiatem błysnął...
- Czas już, panie Marcu,
bo wiosna już blisko!
Halina Szayerowa
Czekam już na ciepło, na jasne, długie dni. Nie mogę się doczekać pierwszych liści na drzewach i rozkwitających kwiatów. Chciałabym poczuć w powietrzu wiosnę, budzić się każdego ranka wraz z ptasim śpiewem. Czekam na Królewnę Wiosnę... Niech już przyjdzie... I zostanie...
Najmłodsza córka króla Słońce też się niecierpliwi. Parę dni temu wyjrzała już przez swoje okienko i spojrzała na świat w dole. Tam gdzie padł jej błękitny wzrok, zaczęły pojawiać się pierwsze listki i pąki kwiatów.
Ale w kalendarzu jeszcze nie nadszedł czas na Wiosnę. Nadal panuje nam Zima, która nie zważa na swoją najmłodszą siostrę, która już chce wyjść z pałacu króla Słońce.
Niestety nadal jest więc zimno, mokro, szaro..... Nad moim oknem wiszą ołowiane chmury, przez co widok za oknem jest jeszcze smutniejszy.
Może już pora, aby Pani Zima wróciła do pałacu Króla Słońce?
wiosna się zaczyna
dywan rzuca pod moje stopy
a ja biegnę ponad trawami
by nie zdeptać życia zrodzonego
z tęsknot za słońcem.
Basia Wójcik
Chciałabym zapomnieć o szarej codzienności i choć na chwilę wtopić się w przedwiosenny świat z żółto-zielonymi barwami. Żółty i zielony to dla mnie kolory, które najbardziej kojarzą mi się z wiosną.
Chętnie też wtuliłabym się w pachnące bukiety kwiatów, przytuliłabym się do drzewa....
Tak wiem, pewnie za rok, gdy nadejdzie Pani Jesień i zapłacze listopadowo z radością powitam najstarszą z sióstr i będę się zachwycała białym puchem i mrozem ubierającym drzewa w srebrzyste koronki.
Teraz chciałabym biegać po wiosennej trawie, czuć jak grzeje słońce, patrzeć jak świat dookoła mieni się różnymi kolorami.
Dziś jednak chciałabym, aby Zima powiedziała nam "Do widzenia" i udała się na zasłużony odpoczynek do pałacu króla Słońce.
Aby przyszła pełna optymizmu Pani Wiosna, niczym uwertura do kolejnych kolorowych, ciepłych i pachnących miesięcy.











