żem o tobie zapomniał
to się mylisz
można zapomnieć
szuwary glony
botwinki buraczki
papryczki, pietruszki i cebule
jakiś dom opuszczony
i w ogóle
ważki nietoperze
jaszczurki polne myszy
stonogi dżdżownice
larwy ćmy i gąsienice
lecz nie zapomina się wielobarwnych motyli
Stan Borys, o Agnieszce O.
To już prawie drugi rok, gdy Ciebie nie ma.
Może to się wydawać niektórym dziwne, ale czasem wciąż o niej myślę, uśmiecham się i mówię do niej... „Tęsknię za Tobą. Brakuje mi Ciebie. Kiedy Ciebie nie ma, to jest ml smutno".
Czasem wydaje mi się, że jest tuż, tuż... Dosłownie na wyciągniecie ręki... Może czasem zagląda do mnie na ostanie piętro, aby jak zawsze dodać mi otuchy, wlać ciepło...
Zawsze mogłam liczyć na jej dobre słowo.
Nadal uważam, że ten pierwszy dzień na studiach był wyjątkowo szczęśliwy. Wówczas rozkwitła nasza przyjaźń. Czy to jest dobre słowo? Bo czy na pewno rozkwitła jak piękny kwiat?
Wówczas obie byłyśmy jak wędrowcy, którzy do tej pory wędrowali swoim szlakiem, a potem cudem spotkali się na skrzyżowaniu swoich dróg. To był dosłownie moment, przecież jedna z nas mogła się tam znaleźć chwilę wcześniej, gdy ta druga miała jeszcze spory kawałek do tego skrzyżowania. Obie były trochę zagubione, wystraszone... Może wystraszył ich ten całkiem nowy, zupełnie im nieznany świat, do którego mieli wkroczyć? Świat, w którym część osób już się znała, a tylko one były te "nowe". Mała Dziewczynka czuła się naprawdę niekomfortowo w tej sytuacji. Zresztą ma tak do dzisiaj, gdy poznaje nowych ludzi, zwłaszcza, gdy jest to większe grono osób. Ale czy Ona była naprawdę zagubiona, wystraszona? Może troszeczkę. Była przecież całkowitym przeciwieństwem Małej Dziewczynki. Ale już o tym trochę pisałam TUTAJ i jeszcze TUTAJ
Odnalezione
Odnalezione w mozaice świata
trawione latami bólem
jak ostrzem noża
przysychające raną na wietrze
ogorzałe od słońca i wiatru
z chęcią życia
rozsypane w mozaice świata
skleconej z przypadkowych puzzli
z których tak trudno ułożyć codzienność.
Odnalezione zbyt późno
by rozsypać istniejącą składankę
i zbyt wcześnie by przestać marzyć
o wspólnym miejscu na mapie wszechświata.
Odnalezione
dla szczęścia
pukającego cichutko do ich serc.
Basia Wójcik
Byłyśmy jak dwa puzzle. Każdy zupełnie inny, ale razem tworzyłyśmy piękną całość. Na świecie istnieją miliardy puzzli. Ma świat przychodzimy jako niekompletny, pojedynczy kawałek i mamy tylko jedno życie, aby odnaleźć brakujący, idealnie pasujący do nas element. Zapewne każdego dnia wielokrotnie spotykałam pasujące do mnie kawałki. Jednak albo ich nie zauważałam, albo kiedy dokładnie się im przyjrzałam z bliska, to często dochodziłam do wniosku, że razem nie przedstawialiśmy idealnego obrazu.
A może po prostu nie dawałam szans, tym nieidealnym? A może po prostu całe moje, nasze życie jest jak niekończące się układanie puzzli i elementami tej układanki będą ci, którzy znaleźli drogę do mojego serca, naszego... Jeżeli kawałki puzzli nie pasują do siebie, to nie stworzymy idealnego obrazka. Można wciskać te kawałki na siłę, starać się dopasować, ale ale na dłuższą metę nic z tego nie wyjdzie. A z Nią był obraz taki piękny, wymarzony...
Jak Jej zabrakło, to nie tylko moje serce, ale cały świat i Jej obraz rozpadł się na tysiąc kawałków. Każdy z nas, osób Ją znających, zachował dla siebie ten jeden, jedyny element, który pasował tylko do Niej i do niego...
Jaki był Jej obraz? Nie da się tak dokładnie napisać jaka była. Nie ma jednego wzoru, aby Ją opisać. Była i nadal jest trudna do zdefiniowania. Każdy z nas opowie inną, swoją historię. Wspomni o innych rzeczach, na co innego zwróci uwagę, pokaże inny element układanki...
Każda opowieść, historia będzie inna... Inna, inny, inne... Może trzeba te wszystkie kawałki utkane z opowieści, wspomnień złożyć w jedną całość? Jak jednak pozbierać te wszystkie pojedyncze puzzle? Czy to w ogóle możliwe? A jeżeli nawet się uda, to chyba obraz i tak będzie nieidealny, niedokończony...
Trudno spisać listę moich zalet i wad
Trudno obiektywnie siebie opisać
Ale wiem, łatwo ze mną nie będzie
Banalnie brzmi, że inna jestem od wszystkich
Nieraz czuję, że chodzę w stroju kosmitki
Jak z innej planety
Nie zawsze oddzwonię, nie zawsze odpiszę
Czasem zniknę, by wrócić o świcie
Bez wyrzutów sumienia
Chodzę własnymi ścieżkami, do zobaczenia!
(...)
Justyna Biedrawa - Kosmitka
A jaka była? Była właśnie Kosmitką nie z tego świata, tylko przez pewien czas mieszkającą na Ziemi. Żyła w swoim zawodowym świecie. W niektórych dziedzinach była wybitnym talentem, któremu inni nie dorastali do pięt. Była dobrze wykształcona. Skończyła dwa całkiem przeciwne kierunki studiów. W jednym z nich osiągnęła szczyt naukowy. Znała dobrze języki... Była bystra, dowcipna... Miała też czas dla drugiej osoby. Zawsze gotowa do pomocy.
Nie było i nie będzie już takiej drugiej...
Bardzo piękne, choć bolesne wspomnienie Wyjątkowo Wspaniałej Osoby...
OdpowiedzUsuńPrzytulam Cię Ismeno..
Piękne wspomnienie, ciekawa osobowość.
OdpowiedzUsuńWspaniale mieć kogoś takiego obok siebie.
Ważne, by umieć odwzajemnić w podobnym zakresie!
Such a wonderful post. Friendships can hold so many things and you did this in its many facets. All the best to you, your memories and your creativity.
OdpowiedzUsuńWspaniała osoba. Nic dziwnego, że za nią tęsknisz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
wzruszający hołd
OdpowiedzUsuńszczery i miły, ale też rozdzierający serce fakt, że jej nie ma.
Pozdrawiam. Udanego weekendu
OdpowiedzUsuńPięknie to wyraziłaś Ismeno...ból i tęsknota pozostaje po tych, których kochamy... Wyjątkowi ludzie trafiają się nam rzadko, dlatego tak bardzo boli ich odejście, bo zdajemy sobie sprawę, że nie da się wypełnić tej pustki nikim innym.
OdpowiedzUsuńI tak jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że kiedyś mogliśmy przeżywać cudowne chwile z cudownym człowiekiem. Nie wszyscy mają takie szczęście. Co do puzzli, nie lubię ich układać! Może jestem zbyt niecierpliwa...a może wiem, że doskonałość wśród ludzi nie istnieje...
Pięknie to wyraziłaś Ismeno...ból i tęsknota pozostaje po tych, których kochamy... Wyjątkowi ludzie trafiają się nam rzadko, dlatego tak bardzo boli ich odejście, bo zdajemy sobie sprawę, że nie da się wypełnić tej pustki nikim innym.
OdpowiedzUsuńI tak jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że kiedyś mogliśmy przeżywać cudowne chwile z cudownym człowiekiem. Nie wszyscy mają takie szczęście. Co do puzzli, nie lubię ich układać! Może jestem zbyt niecierpliwa...a może wiem, że doskonałość wśród ludzi nie istnieje...
Piękne choć bolesne wspomnienie. Rzadko spotyka się taką przyjaźń. Obie choć odmienne jak piszesz, doskonale się uzupełniałyście. Nic dziwnego, że tak bardzo tęsknisz, bo tej pustki nie wypełni nikt. Pozdrawiam Cię serdecznie:):):)
OdpowiedzUsuńWitaj! Twoje posty potrafią chwycić za serce. Pokazujesz, że prawdziwa przyjaźń trwa mimo wszystko. Składając przy tym swej przyjaciółce piękny hołd.
OdpowiedzUsuńSerdecznie przytulam i zostawiam ślad, że tu byłam i Cię rozumiem.
Moją najlepszą przyjaciółkę poznałam pierwszego dnia studiów. Trafiłyśmy do tej samej grupy. Od razu się zakolegowałyśmy i tak zostało do dziś.
OdpowiedzUsuńPęknięte serce nigdy nie będzie już biło poprzednim rytmem. Pięknie napisałaś o bliskim człowieku ♥️
OdpowiedzUsuńTo jest ból utraty kogoś, o kim nigdy nie pomyslało się, ze tak szybko się go utraci. Bo był i miał być zawsze. A jednak znikł. I tylko uczucia, wspomnienia pozostały - jako pociecha, ale i jako wieczny ból...
OdpowiedzUsuńPrawdziwa przyjaźń... to skarb i rzadkość. Piękne wspomnienie i upamiętnienie.
OdpowiedzUsuńCzasem trzeba dawac szanse, ale nie non stop..
OdpowiedzUsuńCudowne wspomnienie poświęcone bliskiej osobie, której nie ma już wśród nas.
OdpowiedzUsuńAle jest w Twoim sercu i to widać całkiem wyraźnie.
To dobrze, bo dzięki temu pamięć o niej nie zginie...
Nawet jeśli pozostały tylko wspomnienia, cudownie było doświadczyć tak pięknej relacji.
OdpowiedzUsuńKażdy człowiek jest niezastąpiony.... Zgadzam się, że prawdziwa przyjaźń to skarb i rzadkość.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Lubię idee puzzli ;) Jest tyle osób na tym świecie a tylko ten jeden tak idealnie pasuje..
OdpowiedzUsuńMiłego dnia :)
Angelika
Bardzo smutne...
OdpowiedzUsuńMyślę, że zawsze będzie w Twojej pamięci, bo jakże mogłoby być inaczej...
Takie osoby są w nas wieczne...Dzięki wspomnieniom..
Cieplutko pozdrawiam😊